Dziewczyna z konbini, Sayaka Murata

niestabilne-ja

/

Keiko od lat słyszy te same pytania. Kiedy znajdzie porządną pracę, kiedy zacznie robić karierę, kiedy wyjdzie za mąż i założy rodzinę. Ona wybiera egzystencję zredukowaną do minimum: pracę w konbini, japońskim sklepie całodobowym, gdzie układa towar, obsługuje kasę i pozostaje poza wyścigiem o społeczną i zawodową pozycję. Otoczenie widzi w tym porażkę, Keiko — możliwość życia poza cudzymi oczekiwaniami.

Ten gest odmowy stał się najbardziej rozpoznawalnym tematem książki. Miliony czytelników odnalazły w nim własne zmęczenie presją sukcesu i koniecznością życia według gotowego wzoru.

SAYAKA MURATA


To jednak tylko pierwsza warstwa tej powieści. Keiko nie tylko odrzuca karierę, małżeństwo i rodzinę. Rezygnuje również z potrzeby stworzenia własnej formy życia, a w zamian przyjmuje czystą rolę wykonawcy.

Praca w konbini podporządkowana jest precyzyjnym procedurom. Pracownicy witają klientów tymi samymi formułami, wykonują określone gesty, uzupełniają towar, sprawdzają terminy ważności, przygotowują gotowe posiłki, obsługują kasę i dbają o wygląd sklepu według ustalonych zasad. Każda czynność ma swoją kolejność, tempo i sposób wykonania. Regulaminy, instrukcje i firmowe standardy organizują kolejne godziny pracy, pozostawiając niewiele miejsca na improwizację. Wystarczy wejść w ten rytm i wiernie go odtwarzać.

Keiko pożycza od koleżanek sposób mówienia, ubrania i reakcje, jakby składała społeczną osobowość z gotowych części. Wystarczy zmienić ton głosu i kupić podobną bluzkę, żeby otoczenie uznało, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Pozwala, by sklep formatował jej ruchy, słowa i każdą minutę dnia.


DELEGOWANIE SIEBIE

Keiko tylko pozornie uwalnia się od społecznej normy. Wybiera normę alternatywną, jeszcze bardziej mechaniczną, bo konbini nie żąda od niej sensu, biografii, erotyki, macierzyństwa ani ambicji, tylko poprawnego działania. Bohaterka porzuca społeczną matrycę na rzecz rygoru kas i półek – i tylko w tym sztucznym świecie potrafi w ogóle istnieć.

Otoczenie Keiko potrzebuje męża, dzieci, kariery i statusu, żeby uznać życie za normalne. Keiko potrzebuje sklepu, uniformu, głosu z instrukcji, rytmu półek i kas. Konbini daje jej gotowy kod: jak mówić, jak się ruszać, kiedy się uśmiechać, co robić z ciałem, jak reagować.

Społeczeństwo mówi „wybierz siebie”, ale Keiko nie wie, co miałaby wybrać. Konbini mówi „wykonaj funkcję” — i to jest dla niej jedyny zrozumiały model istnienia.


ŻYCIE BEZ AUTOBIOGRAFII

Wybór Keiko pomaga zrozumieć „Ucieczka od wolności” Ericha Fromma. Fromm opisywał człowieka, który po wyjściu z gotowych ram zostaje sam z koniecznością decydowania o własnym życiu i dlatego szuka struktury, która część tych decyzji przejmie.

Dawniej taką rolę pełniły zakon, wojsko czy urząd. Dawały hierarchię, rytuał, przynależność i miejsce w większej opowieści. Konbini oferuje grafik, uniform i gotowe procedury. Fromm opisywał ucieczkę do autorytetu. Murata pokazuje ucieczkę do instrukcji obsługi.


Świat żąda dziś ciągłego stwarzania siebie od nowa: określania własnego stylu, poglądów, seksualności, relacji i kariery. Człowiek ma zaprojektować swoje ciało, przyszłość i sposób życia, a potem bez przerwy udowadniać, że jego wybory tworzą spójną historię. Współczesność zamienia tożsamość w niekończący się projekt i raport z osobistego sukcesu.

Konbini pozwala Keiko istnieć bez autobiografii — wystarczy, że poprawnie działa.


_Książka wyróżniona w 2016 roku Nagrodą im. Akutagawy_

Więcej
niestabilne-ja